Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tajemnicza blondynka

Gdy moja kolekcja lalek od Mattela zaczęła się rozrastać, postanowiłam zdobyć Barbie z mojego roku urodzenia. To bardzo trudne przedsięwzięcie, bo lalek w dobrym stanie i przystępnej cenie z końcówki lat 70. jest jak na lekarstwo. Któregoś razu zobaczyłam ładnie zachowaną Pretty Changes Barbie u sprzedającej z Kanady. Kupiłam, lalka została wysłana i... ślad po niej zaginął. Niestety sprzedająca wysłała bez opcji śledzenia, a moja poczta nie ma żadnych informacji o paczce. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko pogodzić się ze stratą. Cóż, może ta lalka nie była mi pisana. Nie rezygnuję jednak z misji zdobycia Barbie z mojego rocznika. Tymczasem postanowiłam pocieszyć się inną Barbie, nie tak starą, ale rocznikowo dość bliską. Z lalką tą wiąże się pewna zagadka. Z tego co wiem, tak charakterystyczny malunek oka ma tylko jeden model, więc mój nowy nabytek rozpoznałam jako Fashion Jeans Barbie z 1981 roku. Lalka nie miała oryginalnego stroju, kolczyków ani pierścionka. Przybyła w ubrank…
Najnowsze posty

Gwiazda

Życie mnie ostatnio nie rozpieszcza i przysparza różnych zmartwień. Poprawiam więc sobie humor lalkami. Przeglądając znany portal ogłoszeniowy natknęłam się na nią - tę jedyną, która ma gwiazdki w oczach. Oczywiście mowa o Barbie SuperStar 1988. Przybyła do mnie bez swojej oryginalnej sukni, bez pierścionka i butów, jedynie z oryginalnymi kolczykami. Stwierdziłam jednak, że nawet tak biedna Basia będzie ważnym elementem kolekcji. W końcu tylko ona ma rozgwieżdżone spojrzenie, które odróżnia ją od setek innych Superstarek. Nawet jeśli nigdy nie uda mi się zdobyć dla niej oryginalnego stroju, nie będzie dramatu. Zresztą zestawy SuperStar Fashions podobają mi się bardziej niż właściwa suknia. Zwłaszcza zestaw "Broadway Star" przypadł mi do gustu, ale mogę sobie o nim tylko pomarzyć. Sama lalka wyprodukowana została w Chinach i jest w dobrym stanie, choć na buzi znajdują się dwa maleńkie zadrapania, a jej włosy nie są już skręcone w loki. Miło ze strony sprzedawcy, że dołączył k…

Who's that girl

Dzisiejszy post nie ma nic wspólnego z filmem, w którym zagrała Madonna, po prostu pasował mi tytuł. Jakiś czas temu zamówiłam nową perukę, bo chciałam sprawdzić, czy Ren wyglądałby dobrze w długich włosach. Czy faktycznie ta długość włosów mu pasuje, oceńcie sami. Ja nie potrafię zaliczyć tej stylizacji ani na plus, ani na minus. Ren, podobnie jak wiele japońskich nastolatków, których wciągnął świat mody, lubi eksperymentować ze strojami. Tym razem postanowił wykorzystać swoją nieco androgyniczną urodę i zapozować odziany w biel i ecru. Tylko butów nie miał odpowiednich, ale myślę, że te trampki też nie są złe. Bluzę oversize pożyczył od Hikaru, a zakolanówki pełnią rolę japońskich loose socks. Dawniej zbuntowane japońskie nastolatki farbowały włosy i stawiały gigantyczne irokezy. Obecnie bunt ten dotyczy zaszufladkowania przez wciąż konserwatywne społeczeństwo. Neguje się przynależność do jakiejkolwiek płci. W Harajuku młodzi ludzie bawią się modą i wszystko jest dozwolone - spódnic…

Wyjątkowy nabytek

Od pewnego czasu zastanawiałam się nad kupnem Kena BMR. Ten blady z koczkiem wydaje mi się zupełnie nijaki, więc miałam zamiar przygarnąć ciemnoskórego z zielonymi włosami. Miałam już nawet dla niego biografię - do mojej ferajny dołączyłby jako kuzyn jednej z Barbie AA, artysta będący drag queen. Już miałam kliknąć "do koszyka", gdy na pewnej stronie pojawił się on. Ciemnoskóry mężczyzna sprzed lat w swoim oryginalnym ubraniu, wyjątkowa lalka od Mattela. Z tego co wiem, był to bardzo krótki wypust - lalki w różnych wariantach były na rynku zaledwie rok. Chociaż ten konkretny egzemplarz był wybawiony i nadgryziony zębem czasu, to nie wahałam się ani chwili. Druga taka okazja może się nie trafić, a zapudełkowane lalki osiągają wysokie ceny. Podjęłam więc błyskawiczną decyzję i tak oto stałam się posiadaczką Flavas Bike Date Tre z 2003 roku, produkcji chińskiej. Facet bez motocykla i kasku, ale przynajmniej w swoim ubraniu. Biedny Tre cierpi na łysienie plackowate, więc przy ok…

Podziwianie na ekranie

Po pracy albo w weekendy lubię czasem obejrzeć film. Innym razem mam ochotę na serial. Nie posiadam telewizora, więc oglądam to, co znajdę bezpłatnie w sieci. Ostatnio natknęłam się na serial "Projekt Błękitna Księga" traktujący o badaniu i tuszowaniu przez rząd amerykański doniesień o spotkaniach z UFO. Mimo przesadzonych wątków dotyczących kosmitów, serial ogląda się naprawdę przyjemnie. Jest akcja i opowieść o osobistych rozterkach bohaterów. Jest trochę polityki w realiach zimnej wojny. Główny bohater i kilka pobocznych postaci to autentyczni ludzie z tamtych czasów, a serial w pewnej mierze oparto na prawdziwych wydarzeniach. Jednakże tym, co najbardziej przykuło moją uwagę była niesamowita scenografia. W serialu możemy podziwiać wspaniale odtworzone modernistyczne wnętrza z początku lat 50. ubiegłego wieku. Zachwycił mnie dom głównego bohatera. Belkowany sufit, abstrakcyjne obrazy na ścianach, ciekawy dywan, charakterystyczne komody na nóżkach i fotele. Poza tym cieszy…